Smażalnia Story ranking najgorszych saun
#1
Napisano 13 czerwiec 2009 o 12:13
Ja na poczatek dam saunę w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Wałczu - Bukowinie. Sauna ta stanowi część ogólnodostepnego kompleksu basenowego. Jest tam niewielka kabina parowa i równie niewielka (ok. 6 - 8 osób, 12 na wcisk) sauna fińska, nie ma miejsca na odpoczynek - poza jedną ławeczką 1,8 długości, są za to trzy prysznice i wc. Szatnia - basenowa - trzeba z niej przejśc przez korytarz i bramkę (za saunę płaci się oddzielnie). Dwie z trzech kabin prysznicowych mają zasłonki.
Użytkownicy nie czytają wywieszonego regulaminu, obsługa chyba też, więc na porządku dziennym są klapki w saunie - jednej i drugiej, stroje kapielowe, w tym siadanie na deskach (fińska) i plastikowej ławce (parowa), wchodzenie w klapkach na ławki, zabieranie ze sobą wody do picia, raz był gość z piwkiem, głośne rozmowy, w tym "rzucanie mięchem", jak np. chłopak w długich do kolan gaciach opie... swoją dziewczynę, że ubrała się w recznik (zapewne tylko recznik) i nie wzięła klapek... Upominanie przypomina działanie pojedynczej osoby przeciwko całej rzeszy czyniących inaczej. Problem był zgłaszany obsłudze, ta jednak nadal to toleruje, a czasem po fajrancie robi to samo, to znaczy korzysta z sauny w stroju (prosto z basenu bez kąpieli pod prysznicem) itp.
#2
Napisano 13 czerwiec 2009 o 12:40
W zasadzie bez komentarza!
Ludzie korzystający z nich, mimo wywieszania instrukcji traktują je jak kolejną rozrywkę Parku Tropikana. Wchodzę by się ogrzać,wietrzą,zostawiają drzwi otwarte, hałasują, siadają w mokrych kąpielówkach i w laczkach na ławach.Obsługa Tropikany nad tym nie panuję i nawet już przestała tam zaglądać!! Nie polecam!!
Jeżeli będziecie saunowali tam zgodnie z regulaminem zostaniecie potraktowani jak zboczeńcy!!!
Wielka szkoda bo sam kompleks saunowy jest piękny i same sauny są bardzo przestronne.
#4
Napisano 14 czerwiec 2009 o 15:55
Smażalnia gaci w 101%. Sauna na około 15 osób lecz zwykle bywa 25 i siedzi się jak w puszce. Jest także bardzo dużo "znawców" saun którzy ciągle dolewają wody do węgla. Prysznice który jest w pomieszczeniu obok służą głównie jako ozdoba. Ogólnie totalna masakra :rolleyes:
#6
Napisano 14 czerwiec 2009 o 21:39
qwerty, dnia 13 czerwiec 2009 o 12:13 napisał
Ja na poczatek dam saunę w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Wałczu - Bukowinie. Sauna ta stanowi część ogólnodostepnego kompleksu basenowego. Jest tam niewielka kabina parowa i równie niewielka (ok. 6 - 8 osób, 12 na wcisk) sauna fińska, nie ma miejsca na odpoczynek - poza jedną ławeczką 1,8 długości, są za to trzy prysznice i wc. Szatnia - basenowa - trzeba z niej przejśc przez korytarz i bramkę (za saunę płaci się oddzielnie). Dwie z trzech kabin prysznicowych mają zasłonki.
Użytkownicy nie czytają wywieszonego regulaminu, obsługa chyba też, więc na porządku dziennym są klapki w saunie - jednej i drugiej, stroje kapielowe, w tym siadanie na deskach (fińska) i plastikowej ławce (parowa), wchodzenie w klapkach na ławki, zabieranie ze sobą wody do picia, raz był gość z piwkiem, głośne rozmowy, w tym "rzucanie mięchem", jak np. chłopak w długich do kolan gaciach opie... swoją dziewczynę, że ubrała się w recznik (zapewne tylko recznik) i nie wzięła klapek... Upominanie przypomina działanie pojedynczej osoby przeciwko całej rzeszy czyniących inaczej. Problem był zgłaszany obsłudze, ta jednak nadal to toleruje, a czasem po fajrancie robi to samo, to znaczy korzysta z sauny w stroju (prosto z basenu bez kąpieli pod prysznicem) itp.
Potwierdzam spostrzeżenia z Wałcza. Bylem tam wiele razy - tylko raz spotkałem parę saunującą normalnie, która na mój widok powiedziała zgodnie z westchnieniem:"nareszcie ktoś normalny" B)
kizes, dnia 13 czerwiec 2009 o 12:40 napisał
W zasadzie bez komentarza!
Ludzie korzystający z nich, mimo wywieszania instrukcji traktują je jak kolejną rozrywkę Parku Tropikana. Wchodzę by się ogrzać,wietrzą,zostawiają drzwi otwarte, hałasują, siadają w mokrych kąpielówkach i w laczkach na ławach.Obsługa Tropikany nad tym nie panuję i nawet już przestała tam zaglądać!! Nie polecam!!
Jeżeli będziecie saunowali tam zgodnie z regulaminem zostaniecie potraktowani jak zboczeńcy!!!
Wielka szkoda bo sam kompleks saunowy jest piękny i same sauny są bardzo przestronne.
Fakt, byliśmy tam kilkakrotnie (podobnie w Gołębiewskim w Wiśle). Wybraliśmy się w samych ręcznikach (nie zamierzaliśmy korzystać z basenu) a tu w saunach zaskoczenie - tłumy wpadające w bermudach ociekajacych wodą wprost z basenu. :rolleyes:
#7
Napisano 14 czerwiec 2009 o 22:07
1. Sauny w aquaparku w Darłowie - typowe zachowania basenowe - wbieganie żeby się ogrzać :rolleyes:
2. Sauny w hotelu Senator w Dźwirzynie k/Kołobrzegu - niestety sauny połączone z basenem (jedna opłata) i większość saunujących w kostiumach kąpielowych. Sytuacja poprawia się czasem za sprawą....gości hotelowych z Niemiec, ich nie trzeba uczyć poprawnego saunowania B)
#10
Napisano 03 lipiec 2009 o 00:35
Co do saun - małe. Sauna parowa jest wybitnie plastikowa (oczywiście nie ma mowy o jakimkolwiek wężu do spłukiwania), do tego zapach jest w niej zdecydowanie nieprzyjemny (tzw. wilgoć piwniczna).
#11
Napisano 03 lipiec 2009 o 16:53
Tzw. Spa w Nałęczowie - totalne nieporozumienie saunowe, faktycznie należy dac sobie spokój z tym miejscem. A nie zauważyliście, że jeśli sauna jest przypadkiem w jakimś fittnes klubie, to należy od razu byc ostrożnym? Przykład: Sportesse w Lublinie: sauna po prostu śmierdzi, bo towarzystwo po siłowni potrafi wleżc do sauny w majtasach, nie biorąc prysznica (wykąpią się ewentualnie po saunie, bo przecież tam znowu się spocą). Pot wlewa się w ławy i sauna śmierdzi. Byliśmy w trzech takich saunach przy siłowniach i na razie wystarczy nam eksperymentów.
Głośne (i często wulgarne) rozmowy to też częste zjawisko: zdarza się w Warszawiance, a nawet zdarzyło się na Fali w trakcie Nocy Naturystów...
Wiele zależy od ustalenia zasad na początku, a potem pilnowania przez obsługę. Tylko tej nie zawsze chce się chciec...
#12
Napisano 11 sierpień 2009 o 18:53
#13
Napisano 19 lipiec 2010 o 09:26
Mimo, że wiele złego czytaliśmy o Hotelu Gołębiewski i Tropikanie w tymże hotelu w Mikołajkach, nie mogliśmy się powstrzymać żeby tam nie zajrzeć.
Przy wejściu automat do logowania czipów (nawet przyjmuje banknoty), bramka i duża szatnia z malutką przebieralnią. A ludzi full.
Dalej kilka kabin prysznicowych (koedukacyjnych, co nie służy w Polsce higienie). Atrakcji w aquaparku co niemiara: nieczynne zjeżdżalnie (te które były czynne prezentowały średniutki poziom i kolejki do nich były 10 minutowe). Podłogi albo śliskie albo brudne. Fala czynna co pół godziny (dziki tłum). Miejsca dla małych dzieci nudne i niewiele. Baseny solankowe zapchane.
Ale to wszystko nic w porównaniu z saunami: tylko w tym miejscu w Polsce widziałem całe rodziny wchodzące do sauny w kostiumach, kołach ratunkowych, pływaczkach, z aparatami fotograficznymi, z piwem i oczywiście w klapkach. To wszystko na chwilę, bo trzeba przecież zwiedzić następną saunę. I tak grupka za grupką, sauna za sauną.
Byliśmy dość zdesperowani żeby posiedzieć w którejś saunie, więc weszliśmy do natrysków zdjąć kostiumy i założyć ręczniki. Tak przebrani udaliśmy się do najdalszej sauny. I rzeczywiście sauna gorąca bardzo ładna, duża, przestronna, po prostu miła. Siedziały z nami dwie panie w kostiumach, na gołych deskach i trochę się speszyły, gdy weszliśmy z dzieckiem tak tylko w ręcznikach. Było chwilę fajnie i naraz do sauny wpadło z pięciu młodzieńców z piwem i śpiewem na ustach. No, to my siup do wyjścia, jeden był na tyle grzeczny, że nas w drzwiach przepuścił. Potem już biegiem do szatni. Zdać tutejsze ręczniki, do samochodu i chodu. Żeby jak najszybciej zapomnieć o tym miejscu.
Czego wszystkim kulturalnym osobom serdecznie życzymy.
Pozdrawiam.
#14
Napisano 19 lipiec 2010 o 22:51
qwert, dnia 19 lipiec 2010 o 09:26 napisał
Mimo, że wiele złego czytaliśmy o Hotelu Gołębiewski i Tropikanie w tymże hotelu w Mikołajkach, nie mogliśmy się powstrzymać żeby tam nie zajrzeć.
Przy wejściu automat do logowania czipów (nawet przyjmuje banknoty), bramka i duża szatnia z malutką przebieralnią. A ludzi full.
Dalej kilka kabin prysznicowych (koedukacyjnych, co nie służy w Polsce higienie). Atrakcji w aquaparku co niemiara: nieczynne zjeżdżalnie (te które były czynne prezentowały średniutki poziom i kolejki do nich były 10 minutowe). Podłogi albo śliskie albo brudne. Fala czynna co pół godziny (dziki tłum). Miejsca dla małych dzieci nudne i niewiele. Baseny solankowe zapchane.
Ale to wszystko nic w porównaniu z saunami: tylko w tym miejscu w Polsce widziałem całe rodziny wchodzące do sauny w kostiumach, kołach ratunkowych, pływaczkach, z aparatami fotograficznymi, z piwem i oczywiście w klapkach. To wszystko na chwilę, bo trzeba przecież zwiedzić następną saunę. I tak grupka za grupką, sauna za sauną.
Byliśmy dość zdesperowani żeby posiedzieć w którejś saunie, więc weszliśmy do natrysków zdjąć kostiumy i założyć ręczniki. Tak przebrani udaliśmy się do najdalszej sauny. I rzeczywiście sauna gorąca bardzo ładna, duża, przestronna, po prostu miła. Siedziały z nami dwie panie w kostiumach, na gołych deskach i trochę się speszyły, gdy weszliśmy z dzieckiem tak tylko w ręcznikach. Było chwilę fajnie i naraz do sauny wpadło z pięciu młodzieńców z piwem i śpiewem na ustach. No, to my siup do wyjścia, jeden był na tyle grzeczny, że nas w drzwiach przepuścił. Potem już biegiem do szatni. Zdać tutejsze ręczniki, do samochodu i chodu. Żeby jak najszybciej zapomnieć o tym miejscu.
Czego wszystkim kulturalnym osobom serdecznie życzymy.
Pozdrawiam.
Witam!
W Gołębieskim byliśmy z mężem 18 lipca.Po wizycie w Tropikanie spodziewałam się wiele.Rozczarowań jest jeszcze więcej.Po powrocie do domu chciałam opisać to ,co tak nas z mężem zawiodło.Głównie sauny ( rodzinki z dziećmi i to wszystko co opisał kolega w poprzednim tekście).Jak dla mnie to sauna w Fali łudzkiej jest na razie górą.
Pozdrawiam Wszystkich naturystów!
---------------
Nie cytuj całego postu niepotrzebnie.
Admin


Pomoc
Do góry
Multi-cytowanie


